Przeskocz do treści

WIRUS ZDEFORMOWANYCH SKRZYDEŁ

Wirus zdeformowanych skrzydeł można spokać u pszczół na całym świecie, podejrzewa się, że w Polsce obecny w 100% pasiek. Jednakże przed „erą” warrozy praktycznie bez znaczenia.

Sytuację zmieniło pojawienie się Varroa destructor doprowadzając do gwałtownego namnażania wirusa i manifestacji objawów. Dokładnie nie wiadomo co doprowadza do tak silnego namnożenia wirusa. Czy jest to: tylko mechaniczne uszkodzenie chitynowego pancerza, czy pasożyt stał się przenosicielem znacznych ilości wirusa czy też doprowadza do tak znacznego spadku odporności umożliwiając wirusowi namnożenie. A może wszystkie te czynniki razem?

Jednak udział warozy jest bezdyskusyjny. A objawy obecności wirusa są widoczne w rodzinach o znacznym porażeniu roztoczem. Jednakże nie można twierdzić, że skoro brak widocznych kalekich pszczół to inwazja pasożyta jest opanowana.

Fot. 1. Wirus zdeformowanych skrzydeł - pszczoły oznaczone niebieskimi strzałkami, Varroa destructor - pszczoła oznaczona czerwoną strzałą
Fot. 1. Oznaczone niebieskimi strzałkami pszczoły z zdeformowanymi skrzydłami, czerwoną strzałką pszczoła i Varroa.

OBJAWY

Wśród objawów na plan pierwszy wysuwa się uszkodzenie lub brak skrzydeł u świeżo wygryzionych pszczół. Wirus zdeformowanych skrzydeł prowadzi również do skrócenia odwłoka oraz zmiana barwy oskórka na niebiesko-czarną. Ze względu na szczyt namnożenia warrozy choroba najczęściej uwidacznia się późnym latem lub jesienią i mimo szybkiego, skutecznego leczenia warrozy najczęściej rodzina ginie w trakcie zimowli.

SZERZENIE WIRUSA

W normalnych warunkach wirus przenosi się drogą pokarmową. Pszczoły karmicielki zarażają czerw. Jednak ta droga zarażenia nie jest w stanie doprowadzić do klinicznego ujawnienia się choroby. Istnieje również możliwość przeniesienia drogą płciową.

Dopiero udział Varroa doprowadza do pojawienia się kalekich pszczół.

LECZENIE

Przyczynowego leczenia brak, a działanie ogranicza się do jak najstaranniejszego zwalczania warrozy.

BIBLIOGRAFIA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *